cztery

Autor: Dominik Stanisławski, Gatunek: Poezja, Dodano: 07 października 2015, 23:30:57

Powie pan jak było

tak      

nie

to nie mogłem być ja

 

Wszystko

co

i jak

 

Co pan widział

co się wydarzyło powie

nam pan

 

 

Panie nie

obiecałeś wieczność

teraz zabijasz

cicho ciała

na mokrym asfalcie

świecą potrójnie

nie swoim światłem

aut  zapalniczek  księżyca

 

Matka Adela spojrzała zemdlała 

kropelka śliny pociekła z ust

maleńkiej

cała moja wiara

nie panie

nie

 

Zmęczony szofer poruszał ustami

w krtani popiół piach

barwa oka

pustynia

 

Wsiąkały woda i krew i

liczenie

do trzech

 

Matka ojciec syn

ciała cicho

tylko

wiatr poruszał workami

 

Włosami tej

maleńkiej

nie dawali jej

odlecieć

 

Odprawiali czary okrzyki zakrywania płacze

odkrywania podłączania jęki szeptania

potrząsania modły bluźnierstwa i ciszę

wszystko

żeby nie doliczyć do

czterech

 

Spóźniony lekarz sznurował usta żeby nie

powiedzieć

to koniec

 

Żeby nikt tego nie

słyszał

żeby to nie

było powiedziane

bo

 

Poza tym co powiedziane

nie ma

nic

 

Ciała cicho i

wiatr pode drzwiami

mrok na schodach

pustka w domu

 

Matka Adela spojrzała 

nie zemdlała

spojrzała 

powiedziała

nie pomoże nikt

nikomu

 

Powiedziała też

powiem wam jak będzie

tak

powiem wam

 

Będzie dobrze

dobrze

ta maleńka umrze

powiedziała

 

Powiedziała

to

powiedziała

 

 

Komentarze (31)

  • Dominiku,
    a tak naprawdę, to co chciałeś tym tekstem powiedzieć o umieraniu? Opisałeś typowe zachowania żywych w takich momentach.Prawdę mówiąc ten tekst bardziej pasuje mi pod prozę.

  • O umieraniu nic nie chciałem. No właśnie - powiedzieć.

  • Powiedzenie o przeczeniu nie musi być przeczeniem powiedzenia;)

  • Nie ma nic, co można tu poprawić, czy zmienić. i poezja, oczywiście.

  • A ja bym akurat poezję zostawił bez zmian.

  • Bardzo smakowite brzmieniowo zestawienia słów, dlatego tekst płynie, oblepia czytelnika poezją jak niechcąco wylany na włosy kisiel.

  • Forma wersyfikacji IMO tak rozwlekła, nawet po jednym słowie, nic nie wnosi. Wartość tego wiersza w przekazie leży.
    Uklepać w prozę poetycką - wyjdzie na zdrowie.

    Pozdrawiam Autora :)

  • Chciałem, żeby to trwało, w czasie. Ale - może - uklepię?
    Dzięki Wszystkim.

  • Podobno w gminnych ośrodkach kultury istnieją specjalne klepiska, a klepaczki można nieodpłatnie wypożyczyć. Na razie bym siedział w domu, klepał zdrowaśki.

  • Marcinie - piękna, inteligentna, jadowita i śliska złośliwość.

  • Nie potrafię się odnaleźć. Może za dużo jest powiedziane...

  • Właśnie tak. Nie prozą. Proza to opowieść, a tu nie można okazać żadnego dystansu. To sie dzieje i nikt nie wie dlaczego. Jest straszne, jest niezrozumiałe. Opowiedzieć się tego nie da, można jedynie wyrazić ból, strach, dać świadectwo.

    • Szel _
    • 08 października 2015, 22:04:38

    'to nie moglem byc ja'
    retrospekcja ?

    lubie taki lekki zapis
    daje mi czas do myslenia
    nie przytlacza wiedza
    a jednak gdzies tam w trzewiach
    ma ogromny skryty ciezar

  • bardzo bogate, czy to był wypadek.

  • Aurora, to zupełnie jak ja;)

  • Wando, bardzo blisko;)

  • Szel, ciężar, rozumienie. Dzięki.

  • Valeria, czy to był wypadek... Myślę, że nie.

  • Beata, Marcin - :)

    • Szel _
    • 08 października 2015, 23:11:49

    jesli sadzisz ze ten wiersz rozumiem to jestes w bledzie
    :P

  • nie, rozumienie to nie zrozumienie. Pierwsze jest cenniejsze;)

  • Mr Point of view, dziękuję za piękną i inteligentną, ale dlaczego złośliwosć? Dlaczego jadowita i śliska? Napisałem jedynie, że z poprawkami można poczekać. Bo, moim zdaniem, można. Moim zdaniem dobrze, iż utwór ten jest rozciągnięty. Spokojnego, że nic mu nie grozi, oswojonego czytelnika prowadzi starannie utrzymaną ścieżynką, wzdłuż rabatki iście lirycznego nastroju, o kwieciu baldachimowym akuratnie rozkwitłym, a przykryty macierzanką pośrodku tej dróżki dołek (na słonia) cierpliwie czeka pewny swej choćbymyszki.

    • Szel _
    • 08 października 2015, 23:44:06

    jak zwykle zakrecasz Domino
    rozumiec to znaczy czuc, a jak sie czucia nie ma, to trzeba siegac po powazniejsze srodki, chociazby po pania erudycje:P

  • Szel, mnie się akurat nie wydaje, że czuć znaczy rozumieć, mnie często wydaje się na odwrót nawet;)

    • Szel _
    • 09 października 2015, 00:22:50

    moze ci sie tak zdaje nieglupia
    a moze jest glupia
    a jak jest glupia to nic jej nie trzeba tlumaczyc
    bo i tak wszystko wie?

  • Dziecko, dziecko nie jest głupie przecież, i niewiele rozumie, ale - jak mówisz - i tak wszystko wie...czuje.

  • Marcin, choćbymyszka jest urocza;)

  • Choćbymyszka to ja!

  • ciekawy wiersz,
    tak trudno pogodzić się z śmiercią dziecka
    pozdrawiam serdecznie

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się